czwartek, 19 lutego 2015

❄ Recenzja pędzli firmy Maestro.

Witajcie!

Dzisiaj publikuję notkę, która była przez Was wyczekiwana już od jakiegoś czasu. Wiem, że od otrzymania pędzli trochę czasu zleciało, ale chciałam je porządnie przetestować, abym była pewna, że nie wprowadzam Was w błąd. 
Jeśli chcecie poznać moje zdanie na temat tych pędzli i czy warto w nie zainwestować- czytajcie dalej! :)




FIRMA MAESTRO

Firma Maestro oferuje pędzle, które wykonywane są ręcznie w głównej mierze z naturalnego włosia. Przeglądając fora natknęłam się na stwierdzenie, że pędzle są zbliżone jakościowo do tych z Hakuro (a te są naprawdę drogie). Wspominam o tym, bo trzonki pędzli wydają się być naprawdę dobrze wykonane, a włosie nie wypada, więc zadbano o każdy szczegół. Ceny są adekwatne do jakości, dlatego sądzę, że zarówno osoby początkujące i zaczynające swoją przygodę z makijażem, jak i te, które już jakiś czas poświęciły makijażowi, z pewnością znajdą coś dla siebie.



PĘDZLE DO MAKIJAŻU TWARZY



Pędzel z serii 152 - przeznaczony jest do aplikacji korektora, pudru w okolicach oczu oraz do nakładania rozświetlacza na szczyty kości policzkowych.

Pędzel o zaokrąglonym kształcie, faktycznie bardzo fajnie sprawdza się do aplikacji korektora np. pod oczy czy rozświetlacza. Ma bardzo delikatne włosie dlatego nie podrażnia delikatnej skóry w okolicach oczu. Puder rozprowadza się równomiernie, a pędzel "nabiera" tyle pudru ile faktycznie potrzebuję.



Pędzel z serii 220 - przeznaczony jest do aplikacji podkładu.

Pędzel tzw. "języczkowy" z pomarańczowym włosiem syntetycznym. Podkład płynny jak i bardziej gęsty rozprowadzony tym pędzlem nie pozostawia smug. U mnie sprawdza się świetnie.



Pędzel z serii 992 - przeznaczony do nakładania maseczek i kwasów owocowych.

Pędzel posiada syntetyczne włosie (biały nylon). Jest bardzo mięciutkie co jeszcze bardziej umila aplikację. Po pierwszym użyciu jestem zadowolona. Dobrze rozprowadza maseczkę po twarzy, nie przepuszcza konsystencji maseczki przez włosie. A co najważniejsze włoski są na swoim miejscu. Jakość pędzla bardzo na TAK. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wielkość. Mógłby być ciut większy.



Pędzel z serii 510 - przeznaczony do cieniowania.

Po pierwszym spojrzeniu "na żywo" nie wiedziałam do końca o jakie "cieniowanie" producent miał na myśli. Czy o nakładanie cieni na powieki, czy do konturowania bronzerem? Uznałam, że spróbuję i jednego, i drugiego wariantu. Jeśli chodzi o aplikację cieni, totalnie się do tego nie nadaje, ponieważ jest po prostu za szeroki. Spróbowałam zaaplikować bronzer na policzki, ale zostawiał zbyt wyraźną, cienką, brązową linię. No ale, że chciałam go jakoś użyć w pożyteczny sposób wymyśliłam cieniowanie jedynie okolic czoła, noska itp. No i do tego zdecydowanie się nadaje :)

PĘDZLE DO MAKIJAŻU OCZU


Pędzel z serii 320 - przeznaczony do cieniowania.

Ten pędzelek świetnie nadaje się do nakładania cieni na powieki - w sumie do tego został stworzony. Ma kształt tzw. kociego języka, delikatnie zaokrąglony na końcach. Używam go nie tylko do aplikacji cieni, ale też do nakładania rozświetlacza pod łuk brwiowy i spisuje się świetnie. Cienie dosyć dobrze przylegają do naturalnego włosia. Jest precyzyjny, a delikatne włoski umilają aplikację. Polecam!


PODSUMOWANIE

Z całości zamówienia jestem bardzo zadowolona. Pędzle są świetnie wykonane. Trzonki solidne, dobre jakościowo. Włosie nie wypada, przyjemne w dotyku, bardzo delikatne. Żaden nie podrażnił mi skóry. Makijaż wykonywany tymi pędzlami to sama przyjemność.
Na dodatek ich wygląd. Dzięki czarnemu trzonkowi i srebrnej skuwce, pędzle prezentują się niezwykle elegancko, nie sądzicie? :)
Pragnę jeszcze zaznaczyć, że pędzle, które dla Was testowałam, są sprzedawane również w innych rozmiarach. Gorąco Was zachęcam do odwiedzenia sklepu on-line sklepu Maestro.


Dajcie znać czy pędzle Wam się podobają, a jeśli je macie, jak Wam się sprawują. 

Pozdrawiam! :*


7 komentarzy:

  1. Właśnie planuje zakup pierwszych pędzli i rozglądam się za jakimiś :)
    Czytam recenzje różnych firm i te mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są godne polecenia :) włosie jest genialnee!

      Usuń
  2. Z maestro mam 3 pędzle, języczkowy, do blendowania i podkładu. Tylko z jednego nie jestem zadowolona, a mianowicie tego do blendowania. Po roku włosie zamiast być miłe tak jak wcześniej to kuje jak cholera, z naturalnym włosiem niestety tak jest.. Co do języczkowego do podkładu ja nie byłam zadowolona i mama go sobie wzięła, jednak wole Flat topy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, szczerze mówiąc gdybym miała wybór, też wybrałabym flat top :)

      Usuń
  3. fajowe!
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/02/i-love-tartan.html

    OdpowiedzUsuń
  4. wydają się ciekawe, nigdy o nich nie słyszałam :)

    [ life plan by klaudia ]

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierścionki bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Jeśli podoba Ci się to co robię, o czym piszę i chciałabyś gościć częściej, a przede wszystkim być na bieżąco na mojej stronie - zaobserwuj.
Jeśli i mnie Twój blog w jakiś sposób zainspiruje i zaciekawi możesz liczyć na rewanż. :)

Dziękuję Ci :)

Copyright © 2016 Kinga Pawlikowska , Blogger