
Kiepska pogoda sprawia, że wszystkiego totalnie się odechciewa. Przez ostatnie dni byłam mocno zajęta... nic nierobieniem... Wczoraj cały dzień przespałam,ot tak. Przedwczoraj widziałam się z przyjaciółmi dlatego cały niedzielny dzień poświęciliśmy z Rafałem na przygotowania (gotowanie, sprzątanie itp) - SERIO :D
Myślałam jak zrekompensować tę długą nieobecność i postanowiłam wziąć się za coś pożytecznego...