Hej Dziubki!
Jak ten czas leci... Tak niedawno był przecież Sylwester. Dni lecą mi ostatnio jak szalone. Staram się ogarniać w miarę moich możliwości wszystko związane z nauką, żeby nie zostać w tyle. Ostatnie dni, tygodnie skupiałam się w sumie na przygotowaniu notatek i zebranie ich w całość na kończącą się na szczęście sesję. Mój grafik (niestety) zrobił się bardziej napięty i brak mi było czasu...